baner750x100

Co musisz wiedzieć o koronawirusie

coronaGminny numer alarmowy dla osób potrzebujących pilnej pomocy, w tym: seniorów i innych pozostających w kwarantannie domowej (czynny po godzinach pracy urzędu) - 600 715 659

Ważne informacje i zasady postępowania w przypadku podejrzenia lub wykrycia koronawirusa SARS-CoV-2


Powstanie Warszawskie, które wybuchło w ramach akcji „Burza”, było kulminacyjnym zrywem Armii Krajowej i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie.

Rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o 17.00, tzw. godzinie „W”. Miało na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej. Polskie Państwo Podziemne miało wystąpić w roli gospodarza polskich ziem. Powstanie, planowane na kilka dni, upadło 3 października po 63 dniach walki. W jego wyniku zginęło blisko 18 tys. żołnierzy AK i od 150 tys. do 200 tys. cywilów. Po kapitulacji Warszawa została zniszczona przez Niemców.

Dzienny stan powstańczych wojsk wynosił ok. 25 tys. osób. Pomimo dużych strat w szeregi powstańcze ciągle wstępowali nowi ochotnicy. Walkę powstańców utrudniały niedobory broni i amunicji. Do Warszawy podążały oddziały AK z różnych obszarów ziem polskich. Byli wśród nich żołnierze z terenu Bodzentyna i okolic. Pod dowództwem Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego ps. „Nurt”, od 14 czerwca 2019 r. Honorowego Obywatela Miasta Bodzentyn, w ramach tworzącego się Korpusu Okręgu Radom-Kielce „Jodła”, ruszono na pomoc walczącej stolicy. Blisko 6 tys. żołnierzy zgromadziło się w lasach przysuskich, jednak w wyniku przewagi wroga nie dotarli do celu.

     

Militarnie powstanie zakończyło się klęską, ale pod względem politycznym miało znaczenie ogromne. Rozpoczynając je, Polacy pokazali dążenie do odzyskania wolności.

Na terenie Gminy Bodzentyn znajdują się miejsca pamięci poświęcone żołnierzom Armii Krajowej. Część z nich zginęła na ziemi bodzentyńskiej, inni maszerowali na pomoc walczącej Warszawie tocząc pojedynki z wrogiem. Prześladowani potem przez komunistów, swoją postawą przypominali o drodze Polaków do niepodległości w latach II wojny światowej i czasach powojennych. Punktem spajającym pamięć o Nich jest kapliczka na Wykusie, gdzie na murze pamięci umieszczone są tabliczki zmarłych żołnierzy Armii Krajowej. Tutaj najczęściej oddajemy Im hołd.

W przeddzień kolejnej rocznicy bohaterskiego zrywu przedstawiciele Stowarzyszenia Siekierno Nasza Ojczyzna Urszula i Mirosław Oettingen zapalili symboliczne znicze z biało-czerwonymi kokardkami na Wykusie i przy symbolicznej mogile Ludmiły Bożeny Stefanowskiej ps. „Zjawa”. Zatrzymali się również przy dębie poświęconym Rozalii Szafraniec, urodzonej w Siekiernie, komendantce Gminy Bodzentyn w Wojskowej Służbie Kobiet Armii Krajowej. Dąb został zasadzony przy świetlicy w Siekiernie w 100. rocznicę odzyskania niepodległości.

1 sierpnia o 17.00, kiedy w całym kraju zawyją syreny, gdziekolwiek będziesz – zatrzymaj się, uczcij chwilą ciszy Tych, którzy walczyli i ginęli za naszą wolność! 

                                                                                              

                                                                                                                                                                      Urszula Oettingen 

Fot. Urszula i Mirosław Oettingen

 

Poprzednie artykuły

Urząd Miasta i Gminy w Bodzentynie

ul. Suchedniowska 3

26-010 Bodzentyn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do naszego

NEWSLETTERA