Ten chleb od 80 lat zachwyca nawet największych smakoszy. Piekarnia w Bodzentynie w tym roku obchodzi swój jubileusz. Warto poznać historię tej rodzinnej i smacznej firmy. Podczas wtorkowych obchodów Dożynek w gminie Bodzentyn, Burmistrz Miasta i Gminy Bodzentyn – Dariusz Skiba,
a także Przewodniczący Rady Miejskiej – Wojciech Kózka, złożyli właścicielowi piekarni – Markowi Bzówce serdeczne gratulacje oraz podziękowali za kultywowanie regionalnej tradycji .

Z Markiem Bzówką, właścicielem piekarni, rozmawiał Artur Olszewski.

Kiedy to się zaczęło, w jakich okolicznościach powstała piekarnia?

W roku 1937 tutaj do Bodzentyna sprowadził się mój dziadek, mistrz piekarski Stanisław Kiernożycki, który założył ten zakład. Prowadził go do roku 1977 – do swojej śmierci, zakład następnie przechodził
z pokolenia na pokolenie, aż po dzień dzisiejszy, kiedy to ja po śmierci przodków odziedziczyłem całą firmę. I tak trwa to do dzisiaj, nieprzerwalnie od 80 lat.

Czy czas, w którym dziadek zakładał biznes to trudny okres na założenie własnej działalności?

To były czasy przedwojenne – rok 1937. Raczej było ciężko, potem czas wojny. Bardzo trudno było pozyskać odpowiednie składniki, z których mógłby powstać chleb. Jednak dziadek współpracował
z miejscowymi Żydami, którzy mieli tutaj młyny i to oni właśnie dostarczali do zakładu mąkę. Taka ciekawostka – byli tutaj partyzanci na Wykusie, którzy przebywali w pobliskich lasach i często przychodzili do piekarni nocą, zakradali się po chleb, czasem sami sobie go piekli i wywozili do lasu.

Co wypiekano osiemdziesiąt lat temu?

Przede wszystkim wypiekano chleb pszenno-żytni, którego receptura nie zmieniła się do dzisiaj. Ten słynny chleb na zakwasie wypiekany jest według przepisu mojego dziadka do dzisiaj. Chleb, bułki i inne pieczywo. W latach powojennych zaczęto wypiekać więcej bułek niż chleba.

Czy pieczywo wypiekane osiemdziesiąt lat temu różniło się od tego wypiekanego dzisiaj?

Niewiele. Nie różni się praktycznie niczym. To jest ta sama receptura, ten sam skład. Być może mąki były dawniej lepsze. Ponieważ jak wiadomo, dawniej zboże było sieczone, potem młócone. W tej chwili jakość zboża jest dużo gorsza.

Ludzie uważają Was za firmę rodzinną, ale czy od początku istnienia piekarni zaangażowana była w jej prowadzenie cała rodzina?

Tak. Cała rodzina. Po śmierci dziadka, przejęła piekarnię babcia, po śmierci babci – wujek, po śmierci wujka – ciotka, a ciotka piekarnię w 2012 roku przepisała na mnie. I ja w pełni przejąłem prowadzenie firmy.

Co sprawia, że „Chleb bodzentyński” jest taki pyszny? Czy jest w nim jakiś magiczny składnik?

Najważniejsze jest to, że chleb wypiekany jest według tradycyjnej technologii, na zakwasach, które tworzone są poprzez kilkufazową metodę fermentacji. Jest to proces długotrwały, pracochłonny, całodobowy. Trzeba dbać o wodę i jej jakość, odpowiednią temperaturę otoczenia i jakość mąki – oczywiście bez dodatku żadnych środków chemicznych. Mąka używana do wypieków posiada wszystkie atesty, pochodzi z niewielkich młynów, które gwarantują, że nie ma tam żadnych dodatków enzymów oraz składników chemicznych.

Co najbardziej doceniła komisja wpisując „Chleb bodzentyński” na listę produktów tradycyjnych?

Doceniła przede wszystkim niepowtarzalną i oryginalną recepturę, proces wyrobu, że to wszystko wyrabiane jest ręcznie. Maszyny, które znajdują się w piekarni, są to maszyny przedwojenne, niemieckiej produkcji, które jeszcze dziadek zakupił w roku 1937. One pracują do dzisiaj, nieprzerwanie. Oczywiście komisja doceniła również to, że chleb wyrabiany jest na ciemnej mące żytniej. Mąka żytnia musi być jak najciemniejsza, wtedy kwasy odpowiednio się wykwaszają. Średnio proces fermentacji musi odbyć się w ciągu doby. Jest to duża odpowiedzialność, ponieważ kwasu trzeba pilnować co do godziny, dolewać do niego odpowiednią ilość wody. Dawniej chleb wypiekany był w piecach szamotowych, opalanych drewnem, jednak te, które zakupił dziadek uległy zniszczeniu, dwa lata temu, no i niestety nie znalazłem jeszcze fachowca, który podjąłby się naprawy i te piece naprawił i odbudował. Koszt renowacji pieców byłby ogromny, dlatego też chleb i inne wypieki w tej chwili pieczone są w piecu blaszanym. Jednak z tego co mówią klienci – sam smak wcale się nie zmienił.

Panie Marku, coraz częściej na półkach, przede wszystkim supermarketów – znajduje się pieczywo, które jest blade i „puste” w środku, dlaczego?

To nie jest chleb. To nie jest typowy chleb, tylko wyrób chlebopodobny. Zawiera on trochę mąki, ale przede wszystkim znajduje się w nim najwięcej chemii. Głównie są to gotowe mieszanki, kwasy. Taki chleb, który znajduje się w supermarketach – umie piec każdy. Wystarczy wsypać, zamieszać i jest chleb.

Taki chleb nie posiada żadnych wartości odżywczych?

Raczej nie. Jest tam więcej chemii. Aby opracować taką recepturę, z której ja korzystam – potrzeba wielu lat praktyki. Ja w piekarni jestem od dziecka, a więc od najmłodszych lat przyglądałem się, w jaki sposób wypiekany jest ten chleb. To jest bardzo trudny proces upiec „prawdziwy” chleb.

Wszyscy wiedzą, że „Chleb bodzentyński” znacznie różni się od tych sprzedawanych w sklepach, pochodzących z masowych i ogromnych produkcji. Państwo przede wszystkim stawiacie na naturalne składniki i wielopokoleniową tradycję, która w tym roku ma swój jubileusz.

80-lecie, tak. Nigdy nie miałem zamiaru zmieniać i modyfikować receptury dziadka. Chcę, aby ludzie mieli zdrową żywność, bez konserwantów. Chodzi nam przede wszystkim o dzieci. Dlatego wszystkie produkty, które używane są do wyrobu posiadają najlepsze świadectwa jakości.

Jakie ma Pan plany i marzenia związane z piekarnią?

Chciałbym, żeby nic się nie zmieniło, żeby było tak dalej, żeby nasz chleb nadal się tak dobrze sprzedawał. Planuję rozszerzyć dystrybucję na inne miasta. Na razie chleb sprzedawany jest w kilku sklepach ze zdrową żywnością w Kielcach, Skarżysku-Kamiennej i Suchedniowie.

 

Burmistrz Miasta i Gminy Bodzentyn

Miejsko- Gminne Centrum Kultury i Turystyki w Bodzentynie 

Stowarzyszenie Przyjaciół Świętej Katarzyny i Doliny Wilkowskiej "Łysica-Sabat"

serdecznie zapraszają na Dożynki Gminne!

Organizatorami wydarzenia są: Urząd Miasta i Gminy w Bodzentynie i Miejsko-Gminne Centrum Kultury i Turystyki w Bodzentynie. 

Bieg/marsz z kijami odbędzie się 29 września 2017 roku (piątek).

W dniach 5-6 sierpnia 2017 roku w Nowej Słupi odbyły się „Dymarkowe Biegi Górskie”. Podobnie jak w ubiegłym roku nie mogło na nich zabraknąć biegaczy Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 i wolontariuszy z Bodzentyna. Tym razem grupa wolontariuszy zrzeszona w Miejsko-Gminnym Centrum Kultury i Turystyki w Bodzentynie licząca kilkanaście osób pomagała przy sprawnej organizacji biegów i właściwej obsłudze punktów odżywczych na 3 dystansach zaplanowanej imprezy sportowej.

Jak co roku w Chmielniku odbył się Powiatowy Przegląd Zespołów Folklorystycznych i Solistów. Podczas tegorocznej już XVIII edycji zaprezentowało się na scenie blisko 600 artystów, w tym: 20 Solistów, 8 Zespołów Pieśni i Tańca oraz 26 Zespołów Śpiewaczych. Występy oceniało jury w składzie Aleksandra Imosa, reprezentująca Muzeum Wsi Kieleckiej, Grzegorz Michta z Kapeli Ciekoty, muzyk Sławomir Grabka i Wioletta Krzyżanowska z kieleckiego starostwa.

Na początku sierpnia na XI Folkloriadzie Jurajskiej w gminie Poraj zaprezentowało się aż pięć zespołów z naszej gminy. Pośród pięćdziesięciu wykonawców z kilku województw swoje programy artystyczne przedstawili: „Leśnianie”, „Wzdolskie Kołowrotki”, „Świętokrzyskie Jodły”, „Dąbrowa” oraz „Wolanie spod Łysicy”.

Tegoroczna edycja Festiwalu Wędrowania odbyła się w dniach 5 i 6 sierpnia. Miejscem zdarzeń były: Szkoła Wrażliwości w Kapkazach oraz Leśniczówka w Dąbrowie Dolnej, będąca siedzibą Stowarzyszenia na Rzecz Odnowy Wsi „Odnowica“.

 

 

W okresie odbudowy Państwa Polskiego po latach zaborów największe zagrożenie dla Polaków nadeszło ze Wschodu. Wojna polsko-bolszewicka była wielkim sprawdzianem dla narodu polskiego w walce o niepodległość.

PLANETA DZIECKA MAŁGORZATA ADAMCZYK w partnerstwie z CENTRUM ROZWOJU BIZNESU ALICJA KONECKA ogłasza rozpoczęcie rekrutacji uczestników do  projektu „Inwestycja w przyszłość naszych dzieci ” realizowanego w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach RPOWŚ 2014-2020 Oś priorytetowa:
RPSW.08.00.00 Rozwój edukacji i aktywne społeczeństwo; Działanie:
RPSW.08.03.00 Zwiększenie dostępu do wysokiej jakości edukacji przedszkolnej oraz kształcenia przedszkolnego, gimnazjalnego i ponadgimnazjalnego;Poddziałanie:
RPSW.08.03.01 Upowszechnienie i wzrost jakości edukacji przedszkolnej.

fundusze eu

Ogłoszenie o rekrutacji uczestników do projektu

 

„INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ NASZYCH DZIECI”

PLANETA DZIECKA MAŁGORZATA ADAMCZYK w partnerstwie z CENTRUM ROZWOJU BIZNESU ALICJA KONECKA ogłasza rozpoczęcie rekrutacji uczestników do  projektu „Inwestycja w przyszłość naszych dzieci ” realizowanego w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach RPOWŚ 2014-2020 Oś priorytetowa:
RPSW.08.00.00 Rozwój edukacji i aktywne społeczeństwo; Działanie:
RPSW.08.03.00 Zwiększenie dostępu do wysokiej jakości edukacji przedszkolnej oraz kształcenia przedszkolnego, gimnazjalnego i ponadgimnazjalnego;Poddziałanie:
RPSW.08.03.01 Upowszechnienie i wzrost jakości edukacji przedszkolnej.

 

Celem projektu jest wyrównanie szans edukacyjnych dzieci w wieku przedszkolnym,
z terenu gmin: Suchedniów, Łączna, Bliżyn, Bodzentyn, Wąchock, poprzez utworzenie 26 dodatkowych miejsc i wdrożenie zajęć dodatkowych w istniejącej placówce DWUJĘZYCZNE NIEPUBLICZNE PRZEDSZKOLE „PLANETA DZIECKA” ul. Sportowa 1A, 26-130 Suchedniów

w okresie 01.08.2017 do 31.08.2018 roku

 

I. Uczestnictwo w projekcie:

  1. Uczestnikiem projektu może być wyłącznie dziecko, zamieszkuje na obszarze gmin: Łączna, Bodzentyn, Suchedniów, Bliżyn, Wąchock
  2. w wieku 2,5-5 lat
  3. Premiowane będą dzieci znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji życiowej:
    1. Dziecko żyjące w gospodarstwie domowym, w którym jedno lub oboje rodziców/opiekunów nie pracuje
    2. Dziecko żyjące w gospodarstwie domowym, w którym jedno lub oboje rodziców/opiekunów pozostaje długotrwale bez zatrudnienia
    3. Dziecko żyjąc w gospodarstwie składającym się z jednej osoby dorosłej i dzieci pozostających na utrzymaniu
    4. Dziecko pochodzące z rodziny wielodzietnej
    5. Dziecko mieszkające na terenach wiejskich
    6. Dziecko z niepełnosprawnością
    7. Dziecko posiadające orzeczenie np. z poradni PPP
  1. W przypadku takiej samej liczby pkt. kryterium rozstrzygającym będzie kolejność zgłoszeń.

II. Osoby uczestniczące w Projekcie będą mogły skorzystać z następujących bezpłatnych form wsparcia:

  • Zajęcia logopedyczne
  • Zajęcia warsztatowe z psychologiem
  • Zajęcia rytmiczno-taneczne,
  • Zajęcia muzyczno-wokalne
  • Zajęcia warsztatowe „Klub Małego Kucharza”

III. Szczegółowe wytyczne dotyczące zgłaszania się do udziału w projekcie oraz udziału
w nim określa Regulamin rekrutacji i uczestnictwa w projekcie „Inwestycja w przyszłość naszych dzieci” dostępny na stronie internetowej www.planeta-dziecka.pl oraz w Biurze Projektu.

IV. Składanie formularzy rekrutacyjnych

  1. Formularz rekrutacyjny należy złożyć w Biurze Projektu lub przesłać do Biura Projektu pocztą tradycyjną w terminie od 1.08.2017 r. do 28.08.2017 r.[1] .
    W przypadku przesłania drogą pocztową decyduje data wpływu formularza do realizatora projektu.[2]
  2. Wzór formularza rekrutacyjnego oraz wzór oświadczenia uczestnika projektu dostępne są w Biurze Projektu oraz na stronie internetowej projektu www.planeta-dziecka.pl

 

V. Dane adresowe:

  • Biuro Projektu mieści się przy ul. Sportowej 1A, 26-130 Suchedniów, godziny przyjęć 6:30 – 18:00.

Więcej informacji można uzyskać pod numerami telefonu +48 509-123-506,+48 883-318-550 lub adresem e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

ZAŁĄCZNIKI DO POBRANIA:

Regulamin uczestnictwa w projekcie

Załącznik nr1- formularz rekrutacyjny

Załącznik nr2 - deklaracja uczestnictwa w projekcie

Załącznik nr3 - oświadczenie uczestnika projektu

 


[1] Realizator projektu zastrzega sobie prawo zawieszenia rekrutacji w przypadku, gdy liczba wniosków przekroczy dwukrotnie liczbę miejsc w projekcie.

[2] W celu spełnienia potrzeb osób niepełnosprawnych, chcących wziąć udział w projekcie, dopuszcza się możliwość złożenia dokumentacji rekrutacyjnej w innych formach niż papierowa, w szczególności w formie elektronicznej lub telefonicznej, wg ustalonej procedury z Kierownikiem Projektu.

LOGA projekt

7 sierpnia 2017 roku rozstrzygnął się konkurs w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – działania „Poprawa efektywności energetycznej z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii w sektorze publicznym i mieszkaniowym”.

Burmistrz Miasta i Gminy Bodzentyn serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców na Dożynki Gminne.

Urodził się 27 lipca 1927 r. – Dawid Rubinowicz – syn Joska i Tauby Rubinowiczów, zamieszkały wraz z rodzicami i dwójką młodszego rodzeństwa w Krajnie, autor jednego z najbardziej przejmujących dziecięcych pamiętników opisujących okrucieństwo holokaustu, w tym roku obchodziłby 90 – te urodziny.

            Kim był, jakie przesłanie zawierają karty jego „Pamiętnika”?

            Dawidka poznajemy, gdy 21 marca 1940 r. zapisuje pierwsze słowa w zeszycie szkolnym, który staje się jego dziennikiem. 13 – letni chłopiec, syn drobnego kupca, a zarazem mleczarza, bardzo wrażliwy, był czułym obserwatorem brutalnej rzeczywistości. Śledzimy więc jak zmienia się jego otoczenie, tworzy się świat podporządkowany ideologii nazistowskiej, który stanowi zaprzeczenie wszelkich obowiązujących, znanych mu dotąd wartości.

Wychował się w społeczności dychotomicznej, polsko – żydowskiej. Obie te grupy żyły obok siebie od wieków, w różnym stopniu akceptując „odmienność” religijną, kulturową, obyczajową, swych sąsiadów. Dawidek uczęszczał do polskiej szkoły, miał polskich kolegów, Polacy dostarczali mleko do mleczarni jego ojca. Działania Niemców podczas II wojny światowej odczuwał, jako krzywdzące zarówno dla Żydów, jak i dla Polaków. Będąc jeszcze dzieckiem nie rozumiał ich podłoża. Nie mógł również pogodzić się z rosnącą niechęcią, a nawet agresją ze strony Polaków.

W 5 zeszytach składających się na „Pamiętnik” Dawid przelał na papier emocje związane z wieloma traumatycznymi przeżyciami. Jego młodzieńcze zapiski pełne są obaw o zapewnienie rodzinie pożywienia oraz emanują strachem przed aresztowaniem ojca. Jak podkreślał: „(…) W teraźniejszym czasie można przecież o byle co zaaresztować (…)”. Wspominał, że podczas jednej z wizyt miejscowego sołtysa słyszał jak ten „(…) mówił, że wszystkich Żydów trzeba wystrzelać bo są wrogami. Gdy bym chciał nawet część wpisać to nie jestem w stanie to co on mówił u nas... (…)”.

            Zgodnie z polityką okupanta w Bodzentynie na początku 1942 r. utworzono getto. W jego obrębie stłoczono w nieludzkich warunkach Żydów z Bodzentyna, Krajna, okolicznych wsi i osad, ale także m.in. z Płocka. Dawid Rubinowicz wraz z rodziną, zamieszkał w domu swego wuja, krawca Jankiela Cisłowskiego, przy ulicy Kieleckiej 13. Autor „Pamiętnika”, wówczas 15 – letni, był świadomy pogarszającej się sytuacji jego najbliższych. Strach wzbudzał widok Żandarma, nagły zgiełk na ulicy, nieoczekiwany wystrzał. Z dezaprobatą komentował bezpardonową walkę o wolny kąt w zatłoczonych mieszkaniach getta, plagę kradzieży, rewizje, masowe aresztowania i wzrost cen żywności. Tak opisywał rzeczywistość panującą w bodzentyńskim getcie oraz pobliskich wsiach: „(…) Naprzeciwko nas został zabrany mąż i żona a dwoje dzieci zostało. Znów słychać, że ojciec tych dzieci został zastrzelony 2 dni przedtem, w wieczór, a ją wywieziono do Kielc ciężko chorą. Żandarmerja będąc w Słupii zabrała trzech Żydków a w Bielinach się z nimi rozprawili, (oczywiście nie co innego jak zostali zastrzeleni). W tych Bielinach już się naprawdę, przelało dużo krwi żydowskiej już się naprawdę zrobił cmentarz żydowski. Kiedy przyjdzie koniec tego okropnego rozlewu krwi. Gdy dłużej tak pobędzie to z samej zgrozy ludzie będą padać jak muchy. Przyszedł do nas chłop z Krajna to mów[i]ł, że naszego byłego sąsiada, to jego córkę zastrzelili bo szła po 7-ej. Nie chce mi się dowierzać ale wszystko może być możliwe. Taka dziewczyna jak kwiat żeby ona mogła być zastrzelona to już chyba będzie koniec świata. Żeby nie było jednego dnia spokojnego. Nerwy się już całkiem wyczerpały, jak słyszę co, o jakimś nieszczęściu to oczy mi wychodzą na wierzch i głowa mnie zaczyna boleć, to wtedy jestem taki wyczerpany, jak po najcięższej robocie. Nie tylko ja ale każdy. Nie dość że w tamtą wojnę Kozacy zastrzeli[li] tatusiowego ojca a on był obecny, to przecież miał dosyć miał wtedy 11 lat. To jak teraz zobaczy Niemca to by się w szczelinę schował taki jest rozstrojony (…)”.

            Wstrząsającym przeżyciem dla Dawida było wywiezienie jego ojca na roboty przymusowe do powstającej fabryki „Hasag” w Skarżysku. Rodzina wiele tygodni starała się o zwolnienie Joska Rubinowicza. Do Bodzentyna powrócił wraz z grupą innych robotników 1 czerwca 1942 r. był to, jak zaznaczył Dawid „dzień radości”. Jak wspominał: „(…) Nikt nie może sobie wyobrazić naszej radości, ten może sobie wyobrazić, kto przeżywa. (…) To wszystko było jak na filmie, w jednej prawie sekundzie tyle żeśmy przeżyli. (…) Tatuś przyjechał ze zranioną ręką, bo o to go puścili... (…)”.

            Zapis zamieszczony pod tą datą jest ostatnim w „Pamiętniku”. W połowie września 1942  r. Żydzi z Bodzentyna i okolic zostali zapędzeni na stację kolejową w Suchedniowie. Podczas przemarszu Niemcy rozstrzeliwali starców, kobiety i dzieci, ich ciała pozostawiając w przydrożnych rowach. Z Suchedniowia Dawid, jego rodzeństwo oraz rodzice wyruszyli w ostatnią podróż – drogę do komór gazowych w obozie zagłady w Treblince.

            „Pamiętnik Dawida Rubinowicza” to dramatyczny dokument ukazujący brutalność wojny widzianej oczyma dziecka. Okrucieństwo holokaustu zapisane niewinną dziecięcą ręką na kartach zeszytu jest obrazem, który powinien znaleźć miejsce w naszej pamięci.

 Justyna Staszewska
Prezes Towarzystwa Dawida Rubinowicza

W minioną środę w obecności Wojewody Świętokrzyskiego Pani Agaty Wojtyszek i Senatora RP Pana Krzysztofa Słonia odbył się odbiór inwestycji pn. „Przebudowa drogi gminnej nr 311018T w msc. Stara Wieś polegająca na budowie chodnika”.

 W związku z podpisaną w 2016 roku umową przez „Lokalną Grupę Działania – Wokół Łysej Góry” z Samorządem Województwa Świętokrzyskiego na wdrażanie Lokalnej Strategii Rozwoju dla obszaru 7 gmin objętego jej działaniem: Bieliny, Bodzentyn, Górno, Masłów, Łączna, Suchedniów, Wąchock, Stowarzyszenie w drugiej połowie 2017 roku przeprowadzi nabory zgodnie z harmonogramem naborów wniosków na następujące działania:

Burmistrz Miasta i Gminy Bodzentyn w dniach od 7 do 14 sierpnia 2017 r. przebywać będzie na urlopie. 

7 sierpnia br. (poniedziałek) interesantów będzie przyjmować Zastępca Burmistrza Pan Andrzej Jarosiński.

14 sierpnia br. (poniedziałek) interesantów będzie przyjmować Sekretarz Miasta i Gminy Pan Wojciech Furmanek. 

Poprzednie artykuły

Urząd Miasta i Gminy w Bodzentynie

ul. Suchedniowska 3

26-010 Bodzentyn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do naszego

NEWSLETTERA

RSS

feed-image RSS