I kto by pomyślał że wystarczy zaledwie rok by pokazać całej Polsce uroki świętokrzyskich szlaków? A w zasadzie jeden dzień by w pigułce zobaczyć wszystko co mają w sobie Góry Świętokrzyskie. Maraton Pieszy „Przedwiośnie” jest tego namacalnym przykładem. Kolejna edycja pokazuje, że nie tylko turyści się rozwijają w swoich pasjach, ale i organizatorzy a w tym: Oddział Świętokrzyski PTTK w Kielcach, Miejsko – Gminne Centrum Kultury i Turystyki  w Bodzentynie oraz z Centrum Edukacyjne „Szklany Dom w Ciekotach”. Przede wszystkim prawie trzykrotne zwiększenie limitu uczestników imprezy pokazało, że o frekwencję nigdy nie będziemy się martwić. Okazuje się, że nie lada wyzwaniem jest pokonanie trasy 76 km. maratonu, ale sukcesem jest rejestracja na imprezę! 190 uczestników zebraliśmy w przeciągu 5 minut. Co oznaczało, że na pewno mieliśmy co robić aż do 1 kwietnia.

Już przed samą imprezą podsycaliśmy atmosferę, pokazując nad czym pracujemy i co już nam się udało zdobyć. Co zdecydowaniem zmobilizowało ciekawskich, którzy już trzy dni przed maratonem odbierali swoje pakiety startowe w Decatlonie. Był to świetny pomysł, z wieloma uczestnikami udało nam się porozmawiać, posłuchać wspólnych osiągnięć, planów i oczywiście oczekiwań od II Maratonu Pieszego „Przedwiośnie”.

Co i jak było na trasie każdy z uczestników mógłby z osobna opisać swoją relacją. Pewne jest jedno każdy z nich odwiedził 8 punktów kontrolnych i pokonał sam siebie licząc każdy kilometr przebytej trasy. Ciężko było nie wykorzystać specjalnej daty imprezy i prima aprilis czekał też na uczestników. Punkty kontrolne zaskakiwały, nie tylko dawały schronienie przez promieniami słońca i „ładowały” brzuchy ale z humorem prezentowały swoje atuty. Był punkt medyczny, gdzie każdy został wnikliwie zbadany prze doktora Z Nadwagą, a skierowanie wypisywała siostra Bezosierdzia. W Kakoninie jak przystało na świętokrzyskie można było spotkać baby jagi, które przyciągały swoją urodą do skosztowania źródlanej wody. Była też już słynna herbatka panoramiksa w wersji letniej i zupka pomidorowa w Miejsko-Gminnym Centrum Kultury i Turystyki w Bodzentynie, gdzie zorganizowano punkt kontrolny i przepak dla uczestników. Cała trasa Maratonu była pełna atrakcji o których wiedzą tylko uczestnicy.

Meta imprezy czekała już na pierwszego piechura od 5 rano i dzięki temu kiedy po 8 godzinach ktoś zaczął zbliżać się do Szklanego Domu wszyscy czekali z napięciem. Fotografowie, grupy kibiców, fanfary i oczywiście gong przywitali pierwszego uczestnika już o godzinie 13. Dalej przybywali kolejni i kolejni aż do późnych godzin nocnych. Mimo słońca, mimo olbrzymiego trudu każdy z uśmiechem na ustach wbiegał na metę i czekał na zasłużony odpoczynek.

Duże emocje także towarzyszyły gali medalowej drugiego dnia pobytu w Górach Świętokrzyskich, kiedy to każdy uczestnik otrzymał szklany ręcznie wykonany medal, dyplom i pakiet wydawnictw, gadżetów i upominków. Gala zakończyła się losowaniem wielu atrakcyjnych nagród ufundowanych przez Sponsorów i Partnerów. Wyjątkowym akcentem podkreślającym górski charakter imprezy był wernisaż wystawy Julii Sotkiewicz pod tytułem "O Górze".

W imprezie wzięło udział 183 uczestników z czego 46 kobiet, a ukończyło 159 maratończyków. W pomoc zaangażowanych było 48osób z Oddziału Świętokrzyskiego PTTK w Kielcach, z Miejsko – Gminnego Centrum Kultury i Turystyki w Bodzentynie oraz z Centrum Edukacyjnego „Szklany Dom w Ciekotach”.

/MGCKiT

Poprzednie artykuły

Realizowane projekty

 

     

 

Urząd Miasta i Gminy w Bodzentynie

ul. Suchedniowska 3

26-010 Bodzentyn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do naszego

NEWSLETTERA